Poszukujesz pomocy?

Uwaga

Autorzy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności prawnej tytułem niewłaściwego zrozumienia materiałów zamieszczonych na tym portalu. Wszystkie informacje i porady mają charakter edukacyjny, a nie żadną formę leczenia. Artykuły nie mogą zastąpić wizyty u lekarza. Przed przystąpieniem do autoterapii należy skonsultować się ze specjalistą.

czwartek, 29 marzec 2018 07:02

Czy możemy uzdrawiać na odległość?

Napisał

Wiele słyszymy na temat uzdrawiania energią życiową w postaci zabiegów wykonywanych na miejscu.

Można przyzwyczaić się do myśli, że jest to jedyna możliwa opcja tego rodzaju oddziaływania. Fakty okazują się jednak inne. Wiele osób korzysta z pomocy zdalnej. Telebioenergoterapia jest metodą, którą poznać można na profesjonalnych kursach zawodowych.

Muszę uczciwie dodać, że wiedza ta, jednak, nadal jest w powijakach i wiąże się nierzadko z pomieszaniem i brakiem kompetencji, a przez to ogromnym ryzykiem da klienta.

Czym jest uzdrawianie na odległość? Czy może być ono równie skuteczne, jak to lokalne, najczęściej popularyzowane?

Na jakich zasadach się opiera i czy każdy z nas może nauczyć się tej sztuki?

Nauka rządzi dzisiaj wieloma dziedzinami naszego życia. Nierzadko nawykowo odrzucamy wszystko, co tylko nie zgadza się z tym, co głoszą uczeni różnych dyscyplin. Obcowanie z realiami odbywa się poprzez filtr teorii, które poznajemy już od wczesnych lat życia w szkole podstawowej.

Zdaje się, że zapominamy, iż rzeczywistość była pierwsza, przed naukami.

Uzdrawianie na odległość jest faktem empirycznym, a takich faktów się nie dowodzi. Już Arystoteles głosił, że wiedza naoczna nie podpada pod dowodzenie, ponieważ jest pierwotna. Klasyczne greckie pojęcie "theoreia" oznaczało wgląd a nie system myślowy, jak to ma miejsce dzisiaj.

Z uzdrawianiem na dystans można się zetknąć. Od lat stosuję je z powodzeniem, ja i inni zawodowi uzdrowiciele.

Osoba zainteresowana poznaniem prawdy o tego rodzaju zabiegach powinna sprawdzić, czy nie opętał jej duch teorii, czyli czy nie stawia teorii przed realiami, które mogą przeczyć - i w przypadku zdalnej bioenergoterapii będą przeczyć - niejednemu naukowemu przesądowi.

Czy pozostaniemy wierni faktom, czy teoriom? Jest to zdaje się kwestia osobistego wyboru. Nikt nie poznaje z automatu, stale musimy podejmować decyzję, czy oprzemy się na rzeczach, doświadczeniu i świadomości, czy na pojęciach, spekulacji i dywagacji.

Telebioenergoterapia lub uzdrawianie zdalne jest w istocie tym samym, czym jest bioenergoterapia i uzdrawianie lokalne. Różne będą techniki, ale zasady są identyczne. I sztuka uprawiana na odległość, i na miejscu wymaga przede wszystkim umiejętności wizualizacji ciała energetycznego, jego diagnozowania, co daje możliwość nieprzypadkowo skutecznego terapeutycznego oddziaływania na to ciało (harmonizowanie czakr, energetyzowanie tzw. fantomowych replik narządów, udrażnianie kanałów energii itd.).

Zjawisko wpływu na odległość jest naturalne. W podobny sposób przekazujemy sobie energie i informacje w postaci fal elektromagnetycznych, wykorzystywanych w telefonii komórkowej czy mobilnym internecie. Dzisiaj nikogo cywilizowanego to nie dziwi.

Odpowiednia ilość wiedzy i doświadczeń bioenergetycznych sprawi, że przestaniemy wątpić i w uzdrawianie na odległość.

Zresztą pytanie: czy uzdrawianie na miejscu jest mniej dziwne, niż na dystans?

Wszystko, co robią ludzie, jest ograniczone przez poziom i rodzaj zdolności, jakimi się posługują. Z uzdrawianiem (bez względu na rodzaj) nie jest inaczej.

Istnieją wady i zalety lokalnego i zdalnego wpływu bioenergetycznego. Do wad tego drugiego należy osłabiony kontakt z klientem pod kątem jego życia wewnętrznego, ze światem jego nawyków i przekonań, co może mieć nierzadko wpływ na skuteczność zabiegu czy decyzyjność klienta. Nawiązanie bliższej relacji jest częstokroć trudniejsze na odległość, ale nie jest to regułą. Poza tym sesje zdalne i lokalne niczym istotnym się nie różnią.

Diagnoza wygląda tak samo, zasadnicza terapia również. W trakcie profesjonalnego zabiegu uzdrowiciel monitoruje to, co dzieje się z ciałem energetycznym i ciałami subtelnymi uzdrawianego. Może określić miejsca, które przyjmują energię, reagujące na przekaz osłabione czakry, zmieniające się barwy otoczki aurycznej itd.

Telebioenergoterapia jest sztuką niewyzyskaną. Nie musi ona zastępować wizyt na miejscu, ale może - i powinna, jeżeli działa - je uzupełniać, choć bardzo często może je po prostu uczynić zbędnymi.

Dla wielu klientów wygodniej i pod wieloma względami lepiej zamówić zdalną sesję. Bywa, że tylko takie zabiegi potrafią rzeczywiście pomóc cierpiącemu, z różnych powodów ograniczonemu co do możliwości pojawienia się w gabinecie.

Przywiązanie do przekonania, że tylko oddziaływanie lokalne stanowić powinno standard, może okazać się krzywdzące dla wielu osób, które poszukują pomocy i zwyczajnie nie mogą przyjechać, czasami nie kilkadziesiąt, a kilkaset kilometrów.

Uzdrowiciel nie jest cudotwórcą. Oczyszcza, energetyzuje, odblokowuje ciało energetyczne osoby uzdrawianej i w ten sposób pobudza uzdrawiające, samoregeneracyjne właściwości organizmu.

Czakry wpływają również na aspekty emocjonalne i mentalne, dlatego uzdrowicielstwo jest zarazem swoistą i niejednokrotnie niezwykle skuteczną psychoterapią.

Odbudowanie narządu na poziomie energii zachodzi w ten sam sposób drogą zdalną i lokalną. Naturalna interferencja ciała energetycznego i fizycznego sama załatwia fizyczną manifestację uzdrowienia, kiedy nie występują przeszkadzające warunki.

Każdemu uzdrawianiu powinno towarzyszyć uskutecznianie zdrowego stylu życia i zapewnienia organizmowi fizycznych środków (jak gospodarka witaminowo-mineralna). Mówi się dzisiaj coraz częściej i głośniej o medycynie holistycznej, gdzie integruje się metody mniej i bardziej subtelne. Bywają bowiem okoliczności, w których ani uzdrawianie na odległość, ani na miejscu nie przyniesie pożądanych efektów, częstokroć dlatego, że natura problemu jest bardziej grubomaterialna.

Zauważam jednak, że na samym poziomie uzdrawiania można osiągnąć te same skutki tak w terapii zdalnej, jak lokalnej. Uzdrowienie zachodzi w taki sam sposób, wraz z manifestacją na poziomie widzialnym czy fizykalnym, kiedy naocznie znika zaburzenie czy dolegliwość.

Sztuka uzdrawiania to przedmiot kursów profesjonalnej bioenergoterapii tak w przypadku metody lokalnej, jak i zdalnej. Tak jak potencjalnie każdy może opanować pierwszy jej rodzaj, jest w stanie i drugi.

W przypadku uzdrawiania zdalnego niezbędne są szczególnie rozwinięte zdolności mentalnej wizualizacji (np. praca na myślokształcie) czy psychometrii (używanie zdjęcia do diagnozy). Generalnie zdolności wizualizacyjne będą działały tutaj bardziej. Na miejscu większą rolę odgrywa zmysł dotyku, tak jak na odległość wzroku.

Rozwój uzdrowiciela specjalizującego się w oddziaływaniu zdalnym będzie wyglądał nieco inaczej ze względu na nacisk na inne aspekty, ale nie jest to nic, czego nie można osiągnąć własną pracą i doświadczeniem.

Bez kompetentnego nauczyciela i odpowiedniej szkoły wydaje się to praktycznie niemożliwe, ale na szczęście istnieją i takie osoby, i ośrodki edukacyjne.

Uzdrawianie nie jest dziełem jednego człowieka i nauka z nim związana nie zrodziła się jednego wieczora. To efekt wielopokoleniowego, wielowiekowego procesu, w którym możemy, jeśli chcemy, uczestniczyć z korzyścią dla siebie, naszych bliskich i klientów, jeżeli zdecydujemy się związać zawodowo z uzdrawianiem czy to na miejscu, czy na odległość, czy oboma rodzajami.

A tym, którzy ciągle domagają się dowodów na istnienie uzdrawiania przypominam: tego, co poznaje się bezpośrednio, się nie dowodzi - dowodzenie nie jest jednym sposobem uzasadniania twierdzeń.

Spróbujcie uzdrawiania, nie nauczycie się pływać stojąc na brzegu, tak jak nie poznacie smaku cytryny z czyichś opowieści.

Czytany 664 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 29 marzec 2018 07:10
Paweł Karwat

www.MuninSzaman.pl - Huna: usługi indywidualne, uzdrowicielskie, na dystans, kursy online i lokalne. Twórca i właściciel Naturonetu.

Nazywam się Munin (Paweł Karwat) i zajmuję się Huną - tak dla własnych celów, jak i w usługach dla Klientów oraz w nauczaniu. Jestem uczestnikiem Projektu Aloha organizacji Aloha International (zobacz wpis do katalogu nauczycieli i terapeutów Huny w Europie) założonej przez Serge'a Kahili Kinga, autora książek o Hunie popularnych na całym świecie, jak "Szaman miejski", "Bądź mistrzem ukrytego ja" czy "Natychmiastowe uzdrawianie". Swoje doświadczenia rozwijałem przez wiele lat, zarówno pracy nad sobą, jak z Klientami. Poznawałem wiele różnych metod, także z zakresu medycyny naturalnej i psychotroniki polskiej. Jestem także autorem książki o Hunie pt. "Ho'oponopono. Wprowadzanie wewnętrznej harmonii". Współpracuję z Ośrodkiem Doskonalenia Zawodowego "HOLISTYKA" w Lublinie. Prowadzę nieprzerwanie usługi uzdrowicielskie od 2012 roku.

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.