Regulamin

Uwaga

Autorzy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności prawnej tytułem niewłaściwego zrozumienia materiałów zamieszczonych na tym portalu. Wszystkie informacje i porady mają charakter edukacyjny, a nie żadną formę leczenia. Artykuły nie mogą zastąpić wizyty u lekarza. Przed przystąpieniem do autoterapii należy skonsultować się ze specjalistą.

wtorek, 09 styczeń 2018 10:31

Bioenergoterapia nie jest naukowa ani państwowa

Napisał

Czasami można odnieść wrażenie, że to, co nazywamy bioenergoterapią, zostało w jakiś sposób naukowo uzasadnione i znalazło poplecznictwo państwowe.

Zacznijmy od samego dna, czyli od prawa i faktów.

Nauczyciele tego zawodu chwalą się, że uczeń zdaje egzaminy państwowe, jakby Państwo potwierdzało po pierwsze fenomen bioenergoterapii, a po drugie kompetencje uzdrowicielskie.

To wszystko nieprawda. Po pierwsze nie istnieje nauka, która badałaby bioenergoterapię, która uzasadniałaby choćby najmniejsze jej twierdzenie. Czegoś takie NIE MA. Chcę to jeszcze raz powtórzyć.

I z tego wynika kolejna prawda: Państwo Polskie nie nobilituje bioenergoterapii, nie uznaje jej za metodę czy to naukową, czy choćby porównywalną uprawnieniami z medycyną akademicką.

Całe zamieszanie co do egzaminów państwowych polega na tym, że Izby Rzemieślnicze (jednostki samorządowe), Cechy Rzemiosł prowadzą ewidencję bioenergoterapeutów i zgadały się między sobą, że uznają pewne wspólne założenia i standardy jakości.

Nie ma najmniejszej różnicy prawnej pomiędzy zawodem bioenergoterapeuty i wróżbity. Oba mają numery zawodowe. Gdyby wróżbici się dogadali, pewne ich środowiska, i zechcieli zrobić czystki w światku posługującym się nazwą "wróżbita", to mogą to osiągnąć poprzez tworzenie cechów, utworzenie przy Izbie Rzemieślniczej Egzaminu Państwowego Na Wróżbitę/Wróżkę.

To, że uznano wróżbitów i bioenergoterapeutów, radiestetów i biomasażystów za pewne profesje nie świadczy o tym, że Państwo czy tym bardziej instytucje naukowe uznają realność tych rzeczy i stają za nimi murem.

Nie daj się zwieść Egzaminowi Państwowemu, jako że nic on nie znaczy w świetle badań naukowych. U osób, które znają się na rzeczy, na podstawowych ustaleniach prawnych, jego powaga może wywołać na twarzy uśmieszek.

Bioenergoterapia nie jest ani naukowa, ani państwowa. W tym światku prawie każdy robi, co mu się tylko podoba. Nie jest kontrolowany przez żadną ustawę, jak "Ustawa o zawodzie lekarza i lekarza dentysty". Bioenergoterapeuci ośmieszają się, kiedy próbują porównywać się z lekarzami.

Lekarze są "państwowi", uzdrowiciele są prywatni. Cechy rzemiosł są zrzeszeniami przedsiębiorców, a nie naukowców i urzędników. Mają własne interesy, które niekoniecznie zgodne są z interesami organów państwowych.

Nie mylmy pojęć. Państwowość egzaminów bioenergoterapii jest chwytem marketingowym.

Uzdrawiać w naszym kraju może KAŻDY. Nie każdy może używać nazwy "bioenergoterapeuta", bo tylko tyle prawnie zostało ustalone.

Bioenergoterapeuci są przekonani, przynajmniej ich część, że reprezentują jedyną, właściwą metodę. Wielu z nich tak czy inaczej zwalcza, dyskryminuje inne metody. Nie ma do tego najmniejszego prawa. Takich osobników, gdy przekroczą granice przyzwoitości, każdy może podać do sądu.

Idąc do bioenergoterapeuty ryzykujesz. Pamiętaj - to nie jest lekarz. Ten człowiek nie jest kontrolowany przez instytucje państwowe i prawo. Nie wiesz co może Ci się stać po wizycie, po jego rytuałach.

Nie dajmy się złapać na bełkot o naukowości i państwowości. Zastanówmy się chwilę, zanim sięgniemy po telefon i umówimy się na zabieg. Nie będziemy kryci a wszelkie błędy, które zagrażają zdrowiu ciała energetycznego, bioenergoterapeuta w razie czego łatwo zamiecie pod dywan, skoro nie ma nauki, która dawałaby jakąkolwiek wiedzę, choćby o podstawach tego rzemiosła, podobnie jak w przypadku zawodu "wróżbita".

Czytany 56 razy Ostatnio zmieniany wtorek, 09 styczeń 2018 10:43
Paweł Karwat

www.MuninSzaman.pl - uzdrawianie metodami Huny na odległość

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.