Uwaga

Autorzy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności prawnej tytułem niewłaściwego zrozumienia materiałów zamieszczonych na tym portalu. Wszystkie informacje i porady mają charakter edukacyjny, a nie żadną formę leczenia. Artykuły nie mogą zastąpić wizyty u lekarza. Przed przystąpieniem do autoterapii należy skonsultować się ze specjalistą.

czwartek, 12 kwiecień 2018 15:17

Iluzja naturalizmu

Napisał

Szamanizm, naturalność! Bądźmy sobą! Zrzućmy ciuchy i na drzewo! Albo do jaskiń! Absurd. Ale w taki właśnie sposób, choć może nie tak groteskowy, myśli wiele osób, także, a może zwłaszcza związanych z naturoterapią.

Seks? No pewnie. To naturalne. Z kim? To już nieważne. Ważne, by zaspokoić NATURALNĄ potrzebę.

Równie dobrze można by rzec: jedzmy ze świniami w korycie. Skoro liczy się tylko zaspokojenie potrzeby, to forma nie ma znaczenia, podobnie savoir-vivre.

Problem w tym, że nasze ciało to, w jakiś sposób, część tzw. natury, ale my, Ty i ja, jesteśmy istotą kultury. Nie pochodzimy z tego świata i nie jesteśmy jego częścią. Oto prawdziwa, tzw. duchowa wiedza.

Poza tym co znaczy ogólnie rozumiane słowo "natura"? Z tego, co pamiętam, znaczy ono "wszystko", a "wszystko" znaczy "nic".

Naturaliści widzą to inaczej - człowiek to część planety, przyrody, większej lub mniejszej grupy. Jego żądze są jego naturą, powinien się z nimi identyfikować i zaspokajać je w trybie najlepiej natychmiastowym. Tylko tak znajdzie szczęście.

Absolutne odwrócenie nawet nauki szamanów, tej bardziej wewnętrznej.

Taki naturalizm znany jest z historii filozofii w postaci epikureizmu i innego rodzaju hedonizmów. To całkowite zaprzeczenie np. platonizmu, jako że Platon trąbił w zasadzie przez wszystkie swoje "Dialogi", że jaźń nie jest ciałem i że obce są jej jego żądze i gniewy.

Szamanizm nie jest filozofią i nie idzie tak daleko, ma służyć celom praktycznym. Ale żadna praktyka nie daje zezwolenia, by głosić tezy naturalistyczne i zachęcać wszystkich do hołdowania swoim egoistycznym zachciankom, podnieceniu seksualnemu i innym procesom, wymagającym opanowania natury przez kulturę.

Szamanizm nie jest częścią natury, ale kultury. On transcenduje (przekracza) naturalny aspekt życia. Dzięki temu może on uzdrawiać ciało i umysł, zarządzać nimi w celach terapeutycznych.

Huna uczy, jako wzorcowy dla mnie szamanizm, że to my mamy być władzą (mana), a nie nasze ciała i umysły. To nie one mają nas prowokować do działania i zapalać nam zielone światło. Ciało ma służyć - służyć urzeczywistnieniu siebie poprzez cele (makia). A cele te oznaczają, że płyniesz pod prąd, że wykraczasz poza nurt naturalnego doświadczenia.

Tak jak w świecie zwierząt nie da się mówić o moralności, tak naturalizm prowadzi do zdemoralizowania. Dlaczego ulega mu wielu naturoterapeutów, jak bioenergoterapeuci i inni? Kultywują naturę, czyli swoje ciała. Pozwalają sobie na spełnianie ich pokus i podszeptów, zamiast odpowiednio je opanowywać jako narzędzia.

Mamy do czynienia w dziedzinie naturoterapii, prawie wszędzie, z zerowym uduchowieniem. Ludzie gadają o Bogu, duchowości ale w swoich czynach nie pokazują, że mają jakikolwiek związek ze świętością. Świętością, czyli odrębnością od tego, co naturalne, instynktowne, biomechaniczne i ostatecznie, puszczone w samopas, mniej lub bardziej autodestruktywne.

Szamanizm nie jest naturalizmem, z jego punktu widzenia, właśnie z punktu widzenia pragmatyzmu naturalizm to schorzenie. Oznacza on wyzbywanie się władzy (many), utratę możliwości realizacji celów, narzucania - choć drogą harmonizowania w duchu miłości - porządku jaźni ciału i umysłowi.

Osoby, które kojarzą szamanizm z naturalizmem, nie mają o nim zielonego pojęcia, ulegają własnym fantazjom na jego temat.

Szamanizm to panowanie, a nie da się panować będąc opanowanym, np. żądzą płciową. Albo jest się piłką, albo graczem, nie ma trzeciej opcji.

Naturalizm, czyli m.in. epikureizm i hasło epikurejczyka Horacego "chwytaj dzień" (łac. carpe diem) jest absolutnym zaprzeczeniem piątej zasady Huny - mana i oznacza bycie żebrakiem życia, który szuka okazji, a nie księciem, który sobie okazję sam tworzy w oparciu o swoje preferencje i cele (makia).

Droga szamanizmu do uzdrowienia to odrzucanie wszelkich takich okazji, ponieważ wszystkie przychodzą z zewnątrz a cała moc pochodzi z wnętrza.

Jako że większość tych, których poznałem jako różnych "miszczów" bioterapii i naturoterapii to naturaliści, uważaj korzystając z usług takich ludzi. Mogą nauczyć Cię nawyków dobrych dla żebraczki, a nie sprawowania władzy.

Czytany 776 razy Ostatnio zmieniany piątek, 13 kwiecień 2018 06:30
Paweł Karwat

www.MuninSzaman.pl - Huna: usługi indywidualne, uzdrowicielskie, na dystans, kursy online i lokalne. Twórca i właściciel Naturonetu.

Nazywam się Munin (Paweł Karwat) i zajmuję się Huną - tak dla własnych celów, jak i w usługach dla Klientów oraz w nauczaniu. Jestem uczestnikiem Projektu Aloha organizacji Aloha International (zobacz wpis do katalogu nauczycieli i terapeutów Huny w Europie) założonej przez Serge'a Kahili Kinga, autora książek o Hunie popularnych na całym świecie, jak "Szaman miejski", "Bądź mistrzem ukrytego ja" czy "Natychmiastowe uzdrawianie". Swoje doświadczenia rozwijałem przez wiele lat, zarówno pracy nad sobą, jak z Klientami. Poznawałem wiele różnych metod, także z zakresu medycyny naturalnej i psychotroniki polskiej. Jestem także autorem książki o Hunie pt. "Ho'oponopono. Wprowadzanie wewnętrznej harmonii". Współpracuję z Ośrodkiem Doskonalenia Zawodowego "HOLISTYKA" w Lublinie. Prowadzę nieprzerwanie usługi uzdrowicielskie od 2012 roku.

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.