Uwaga

Autorzy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności prawnej tytułem niewłaściwego zrozumienia materiałów zamieszczonych na tym portalu. Wszystkie informacje i porady mają charakter edukacyjny, a nie żadną formę leczenia. Artykuły nie mogą zastąpić wizyty u lekarza. Przed przystąpieniem do autoterapii należy skonsultować się ze specjalistą.

poniedziałek, 09 kwiecień 2018 07:02

Niedzielny szamanizm

Napisał

Każdy ma jakieś hobby, no, może prawie każdy. Dla niektórych hobby takim jest szamanizm - Huna albo inna metoda. Lub ezoteryka, uzdrawianie itd.

Przyznam, że nawet niektórzy "specjaliści" tak właśnie traktują swoją profesję. Oczywiście mówią o niej jako o wielkim fachu, lecz w momencie, kiedy nie wystarczy im na coś umiejętności i wiadomości ignorują klienta, wycofują się do swojej sfery komfortu, gdzie "wszystko jest ok". Człowiek, jednak, nadal cierpi. W dodatku słyszy od takiego "healera", że to jego negatywna karma.

Niedzielne uzdrawianie jest powszechne. To niepoważne, co ludzie mówią i robią, z jaką ignorancją podchodzą do sztuki tak cennej i ważnej.

Po części jest to wynik ich religii - łączą ją z wiarą, a nie z pracą. Wymyślili sobie różne schematy samozachowawcze na różne okazje, przy czym kiedy uzdrowienie następuje i coś się zmienia, przyjmują na siebie całą chwałę, a gdy, natomiast, nic się nie dzieje, obwiniają wszystkich, tylko nie brak własnych kompetencji.

Warto zadać sobie pytanie jeżeli chcesz nauczyć się czegoś z szamanizmu: czy interesuje Cię opcja niedzielna, czy rzeczywiste umiejętności? Czy naprawdę chcesz mieć moc nad swoim ciałem, chcesz uzdrawiać, czy może tylko bawić się w bioenergoterapeutę? W takiego, który mówi: "przykro mi, byłem bezradny", przy czym tak naprawdę wykonał jedynie standardowy zabieg, którego nauczył się na kursie, niewiele wymagający od takiego "specjalisty".

Od decyzji, czy chcesz się bawić w uzdrowiciela, czy być nim naprawdę, zależeć będzie Twoja ścieżka rozwoju. W pierwszym przypadku zadowolisz się bioenergoterapią i innymi słabymi metodami. Tak, słabymi, jako że większość bioenergoterapeutów nie potrafi skutecznie uzdrowić nawet prostych rzeczy. Dostarczają energii do czakr, i co z tego? Uzdrawianie sięga dużo dalej, niż do ciała energetycznego, a bioenergoterapia jest banalna pod względem technicznym i praktycznym.

Bioenergoterapia idealnie nadaje się dla niedzielnych szamanów i innych hobbystów, a także dla cwaniaków, którzy chcą zarobić ale się nie narobić.

Prawdziwe uzdrawianie wymaga zaorania wiedzy od podstaw. Tu nie ma miejsca na aniołki, tutaj się haruje do granic możliwości.

Czytany 768 razy Ostatnio zmieniany wtorek, 10 kwiecień 2018 04:16
Paweł Karwat

www.MuninSzaman.pl - Huna: usługi indywidualne, uzdrowicielskie, na dystans, kursy online i lokalne. Twórca i właściciel Naturonetu.

Nazywam się Munin (Paweł Karwat) i zajmuję się Huną - tak dla własnych celów, jak i w usługach dla Klientów oraz w nauczaniu. Jestem uczestnikiem Projektu Aloha organizacji Aloha International (zobacz wpis do katalogu nauczycieli i terapeutów Huny w Europie) założonej przez Serge'a Kahili Kinga, autora książek o Hunie popularnych na całym świecie, jak "Szaman miejski", "Bądź mistrzem ukrytego ja" czy "Natychmiastowe uzdrawianie". Swoje doświadczenia rozwijałem przez wiele lat, zarówno pracy nad sobą, jak z Klientami. Poznawałem wiele różnych metod, także z zakresu medycyny naturalnej i psychotroniki polskiej. Jestem także autorem książki o Hunie pt. "Ho'oponopono. Wprowadzanie wewnętrznej harmonii". Współpracuję z Ośrodkiem Doskonalenia Zawodowego "HOLISTYKA" w Lublinie. Prowadzę nieprzerwanie usługi uzdrowicielskie od 2012 roku.

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.